Profilaktyka, czyli lepiej zapobiegać, niż leczyć.
Wrzesień powoli dobiega końca. Dni są coraz krótsze, częściej pada deszcz i pogoda nie rozpieszcza nas już tak, jak jeszcze miesiąc temu. Za pasem październik, na który czekam już z niecierpliwością- bo zajęcia w szkole fotografii, bo studia, bo wyjazd rocznicowy...
Ale ten miesiąc jest ważny z jakiegoś jeszcze powodu, szczególnie dla nas, kobiet.
W październiku ruszają zwykle wszystkie ważne akcje, mające na celu zachęcać nas do badań ginekologicznych i do profilaktyki. To miesiąc walki z rakiem piersi, miesiąc dla nas, kobiet. Wiele gabinetów w tym czasie oferuje różne zniżki na podstawowe badania, a wiele z nas może wykonać je bezpłatnie. Wystarczy zapytać.
zdjęcie- źródło: Internet
To bardzo ważny czas w ciągu całego roku, być może nawet najważniejszy, bo co może być bardziej wartościowe niż zdrowie? Warto o tym pamiętać w codziennym biegu, kiedy brakuje czasu na wszystko. Cytologia i USG piersi to priorytetowe badania dla kobiet w każdym wieku. I nawet, gdy co dnia czeka na nas masa obowiązków, musimy znaleźć na nie chwilę.
Dlaczego o tym piszę? Z kilku powodów. Po pierwsze- jutro czeka mnie wizyta kontrolna. Mam trochę obaw, bo jakiś czas unikałam gabinetów lekarskich, ale w końcu pokręciłam głową na swoją głupotę i umówiłam się na badania. Od razu uspokajam: czuję się dobrze, aczkolwiek zaniedbałam profilaktykę i najwyższa pora to zmienić. I nie chodzi mi tutaj tylko o badania ginekologiczne, w grę wchodzi również wizyta u dermatologa i badania krwi. Sporo tego, ale cóż, wyjścia nie ma.
Po drugie: od zawsze wiedziałam, że cytologia może uratować życie i wykonywałam to badanie regularnie, ale dopiero ostatnio uświadomiłam sobie, jak bardzo jest ono ważne. Córka koleżanki mojej mamy, starsza ode mnie o kilka lat jest już po operacji.
Pięć lat zwlekała z pójściem do lekarza, aż wreszcie względy zdrowotne zmusiły ją do tego. Okazało się, że sytuacja jest bardzo poważna. Konsultacje, badania, szpital.
Łzy i ogromny strach. Mogła uniknąć tego wszystkiego, uratować swoje zdrowie. Teraz regularnie, co pół roku, musi wykonywać podstawowe badania. Najmniejsze odchylenie od normy skutkować będzie pobytem w szpitalu.
I po trzecie: my, kobiety, lubimy być zadbane. Regularnie odwiedzamy fryzjera, kosmetyczkę, kupujemy nowe ubrania, buty, szminkę... Ja także nie należę do wyjątków w tej kwestii :) Ale dbanie o siebie oznacza coś jeszcze: zainteresowanie swoim zdrowiem i czujność. Choroba zazwyczaj atakuje podstępnie, znienacka. Warto o tym pamiętać i reagować na każdy, nawet najbardziej błahy sygnał ze strony naszego organizmu.
Prawda jest taka, że choć w mediach wciąż słychać o akcjach, związanych z profilaktyką zdrowotną, świadomość Polek na temat zagrożenia, jaki stanowi rak kobiecych sfer intymnych jest niewielka. I to chyba w tym wszystkim jest najbardziej przerażające. Statystyki nie kłamią: większość z nas nie bada się prawie w ogóle, a do gabinetu ginekologa udajemy się, gdy dochodzimy do wniosku, że czas powiększyć rodzinę. Opieka lekarska w ciąży jest niezbędna każdej kobiecie i już rzadko kiedy można spotkać kogoś, kto twierdzi inaczej- na szczęście! Jednak inaczej sprawy mają się, gdy trzeba odwiedzić lekarza w celu badań profilaktycznych. Dlaczego?
Być może przyczyną jest stres, lęk i wstyd. Podkreślam, fałszywy wstyd, który często może prowadzić do tragedii. Wiele kobiet nie ma pojęcia, jak ważne jest, by regularnie wykonywać cytologię i USG piersi czy też mammografię. Mimo tego, że wciąż powadzone są kampanie w ogólnodostępnych mediach. Gazety rozpisują się o grupie ryzyka i konieczności obserwowania siebie i reagowania na sygnały, jakie wysyła nasz organizm. W telewizji znane osoby zachęcają do bezpłatnych badań, doradzają, gdzie szukać pomocy, gdy choroba jednak zaatakuje. Wydaje się więc, że świadomość zdrowotna w tej kwestii powinna być wysoka. A jednak jest inaczej.
Może winien jest pośpiech i gonitwa codzienności? Może wiele kobiet woli udawać, że ich ten problem nie dotyczy? „Nic mi nie będzie, mnie choroba nie dopadnie”... Znacie to? Tego typu myślenie to pułapka idealna. Bo przecież choroby, szpital i białe, lekarskie kitle to taka odległa historia. Liczy się tu i teraz, świetna praca, nowe auto, nowe wyzwania... Nie. Liczy się przede wszystkim zdrowie. I nasza przyszłość.
Wczesne wykrycie zagrożenia w dużej mierze zależy od nas samych. W sieci można znaleźć filmiki i fotografie instruktażowe na temat samobadania piersi. W wielu przypadkach kobiety wyczuwając guzek pod palcami, udawały się do lekarza. Wiele z nich mówi otwarcie, że to comiesięczna kontrola uratowała im życie. Warto więc brać z nich przykład!
Pamiętajmy, że każde kłopoty można pokonać, jeśli jesteśmy zdrowe i szczęśliwe. Wtedy nic nie jest nam straszne ;) Gdy pojawia się choroba, wszystko inne schodzi na dalszy plan: praca, marzenia, projekty... Nie pozwólmy, aby wkradła się w nasze życie i zabrała to, co dla nas najcenniejsze. Dbajmy o siebie!
Pięknie jest być kobietą. Cudownie jest cieszyć się każdym drobiazgiem, wybierać sukienki, układać włosy. Pięknie jest dbać o swoje zdrowie i życie, które mamy przecież tylko jedno! Warto pamiętać o podstawowych badaniach profilaktycznych dla kobiet. W najnowszym magazynie „Twój Styl” znajdziecie kupony zniżkowe na wszystkie ważne dla nas, kobiet, badania. Są tam także adresy gabinetów, które je honorują. Polecam sięgnąć po to pismo chociażby z tego powodu, choć samo w sobie stanowi skarbnicę wiedzy na najróżniejsze tematy. Także na te najważniejsze.
Październik to piękny miesiąc. Wokół pełno kolorowych liści, pod stopami kasztany i wiatr we włosach. Zadbajmy o to, by móc cieszyć się jego pięknem bez przeszkód! Bo życie mamy tylko jedno!
Witajcie w nowym tygodniu!
Ale ten miesiąc jest ważny z jakiegoś jeszcze powodu, szczególnie dla nas, kobiet.
W październiku ruszają zwykle wszystkie ważne akcje, mające na celu zachęcać nas do badań ginekologicznych i do profilaktyki. To miesiąc walki z rakiem piersi, miesiąc dla nas, kobiet. Wiele gabinetów w tym czasie oferuje różne zniżki na podstawowe badania, a wiele z nas może wykonać je bezpłatnie. Wystarczy zapytać.
zdjęcie- źródło: Internet
To bardzo ważny czas w ciągu całego roku, być może nawet najważniejszy, bo co może być bardziej wartościowe niż zdrowie? Warto o tym pamiętać w codziennym biegu, kiedy brakuje czasu na wszystko. Cytologia i USG piersi to priorytetowe badania dla kobiet w każdym wieku. I nawet, gdy co dnia czeka na nas masa obowiązków, musimy znaleźć na nie chwilę.
Dlaczego o tym piszę? Z kilku powodów. Po pierwsze- jutro czeka mnie wizyta kontrolna. Mam trochę obaw, bo jakiś czas unikałam gabinetów lekarskich, ale w końcu pokręciłam głową na swoją głupotę i umówiłam się na badania. Od razu uspokajam: czuję się dobrze, aczkolwiek zaniedbałam profilaktykę i najwyższa pora to zmienić. I nie chodzi mi tutaj tylko o badania ginekologiczne, w grę wchodzi również wizyta u dermatologa i badania krwi. Sporo tego, ale cóż, wyjścia nie ma.
Po drugie: od zawsze wiedziałam, że cytologia może uratować życie i wykonywałam to badanie regularnie, ale dopiero ostatnio uświadomiłam sobie, jak bardzo jest ono ważne. Córka koleżanki mojej mamy, starsza ode mnie o kilka lat jest już po operacji.
Pięć lat zwlekała z pójściem do lekarza, aż wreszcie względy zdrowotne zmusiły ją do tego. Okazało się, że sytuacja jest bardzo poważna. Konsultacje, badania, szpital.
Łzy i ogromny strach. Mogła uniknąć tego wszystkiego, uratować swoje zdrowie. Teraz regularnie, co pół roku, musi wykonywać podstawowe badania. Najmniejsze odchylenie od normy skutkować będzie pobytem w szpitalu.
I po trzecie: my, kobiety, lubimy być zadbane. Regularnie odwiedzamy fryzjera, kosmetyczkę, kupujemy nowe ubrania, buty, szminkę... Ja także nie należę do wyjątków w tej kwestii :) Ale dbanie o siebie oznacza coś jeszcze: zainteresowanie swoim zdrowiem i czujność. Choroba zazwyczaj atakuje podstępnie, znienacka. Warto o tym pamiętać i reagować na każdy, nawet najbardziej błahy sygnał ze strony naszego organizmu.
Prawda jest taka, że choć w mediach wciąż słychać o akcjach, związanych z profilaktyką zdrowotną, świadomość Polek na temat zagrożenia, jaki stanowi rak kobiecych sfer intymnych jest niewielka. I to chyba w tym wszystkim jest najbardziej przerażające. Statystyki nie kłamią: większość z nas nie bada się prawie w ogóle, a do gabinetu ginekologa udajemy się, gdy dochodzimy do wniosku, że czas powiększyć rodzinę. Opieka lekarska w ciąży jest niezbędna każdej kobiecie i już rzadko kiedy można spotkać kogoś, kto twierdzi inaczej- na szczęście! Jednak inaczej sprawy mają się, gdy trzeba odwiedzić lekarza w celu badań profilaktycznych. Dlaczego?
Być może przyczyną jest stres, lęk i wstyd. Podkreślam, fałszywy wstyd, który często może prowadzić do tragedii. Wiele kobiet nie ma pojęcia, jak ważne jest, by regularnie wykonywać cytologię i USG piersi czy też mammografię. Mimo tego, że wciąż powadzone są kampanie w ogólnodostępnych mediach. Gazety rozpisują się o grupie ryzyka i konieczności obserwowania siebie i reagowania na sygnały, jakie wysyła nasz organizm. W telewizji znane osoby zachęcają do bezpłatnych badań, doradzają, gdzie szukać pomocy, gdy choroba jednak zaatakuje. Wydaje się więc, że świadomość zdrowotna w tej kwestii powinna być wysoka. A jednak jest inaczej.
Może winien jest pośpiech i gonitwa codzienności? Może wiele kobiet woli udawać, że ich ten problem nie dotyczy? „Nic mi nie będzie, mnie choroba nie dopadnie”... Znacie to? Tego typu myślenie to pułapka idealna. Bo przecież choroby, szpital i białe, lekarskie kitle to taka odległa historia. Liczy się tu i teraz, świetna praca, nowe auto, nowe wyzwania... Nie. Liczy się przede wszystkim zdrowie. I nasza przyszłość.
Wczesne wykrycie zagrożenia w dużej mierze zależy od nas samych. W sieci można znaleźć filmiki i fotografie instruktażowe na temat samobadania piersi. W wielu przypadkach kobiety wyczuwając guzek pod palcami, udawały się do lekarza. Wiele z nich mówi otwarcie, że to comiesięczna kontrola uratowała im życie. Warto więc brać z nich przykład!
Pamiętajmy, że każde kłopoty można pokonać, jeśli jesteśmy zdrowe i szczęśliwe. Wtedy nic nie jest nam straszne ;) Gdy pojawia się choroba, wszystko inne schodzi na dalszy plan: praca, marzenia, projekty... Nie pozwólmy, aby wkradła się w nasze życie i zabrała to, co dla nas najcenniejsze. Dbajmy o siebie!
Pięknie jest być kobietą. Cudownie jest cieszyć się każdym drobiazgiem, wybierać sukienki, układać włosy. Pięknie jest dbać o swoje zdrowie i życie, które mamy przecież tylko jedno! Warto pamiętać o podstawowych badaniach profilaktycznych dla kobiet. W najnowszym magazynie „Twój Styl” znajdziecie kupony zniżkowe na wszystkie ważne dla nas, kobiet, badania. Są tam także adresy gabinetów, które je honorują. Polecam sięgnąć po to pismo chociażby z tego powodu, choć samo w sobie stanowi skarbnicę wiedzy na najróżniejsze tematy. Także na te najważniejsze.
Październik to piękny miesiąc. Wokół pełno kolorowych liści, pod stopami kasztany i wiatr we włosach. Zadbajmy o to, by móc cieszyć się jego pięknem bez przeszkód! Bo życie mamy tylko jedno!
Witajcie w nowym tygodniu!


Kobiety wstydzą się chodzić do ginekologa, co dla mnie jest niepojęte. Moja szwagierka ma trzydzieści kilka lat i do tej pory nie była u lekarza... Dramat.
OdpowiedzUsuńWiem, że są takie kobiety. I zastanawiam się, czy one nie martwią się o swoje zdrowie? Ja bym tak nie mogła żyć.
Usuńja również mam lar 30 i nigdy jeszcze nie byłam.. boję się, słyszałam wiele negatywów i nie pójdę i koniec.
UsuńPo prostu nie wierzę... I mam nadzieję, że to niezbyt udana prowokacja.
UsuńW Polsce nadal króluje średniowiecze...
A jak zajdziesz w ciążę? Też nie pójdziesz? Nie boisz się o zdrowie? O życie? Możesz być chora i nawet o tym nie wiedzieć.
Wystarczy znaleźć odpowiedniego lekarza, ja zarówno na NFZ, jak prywatnie, trafiłam na sensownych i delikatnych, więc mam dowody, że tacy istnieją. A więcej strachu jest u dentysty ;)
UsuńW dobie Internetu wystarczy parę kliknięć, by dowiedzieć się czegoś więcej o lekarzu, do którego zamierzamy się udać. Ja tak trafiłam na swojego ginekologa. A dentysty wciąż się boję okropnie ;)
UsuńTrudno mi się nie zgodzić z Dominiką. Droga Anonimowa, proszę, przemyśl tę dyskusję. Zdrowie jest najważniejsze!
Trzeba się badać regularnie. Mam swojego ginekologa, do którego chodzę co rok na wizytę kontrolną. Na razie wszystko gra :-)
OdpowiedzUsuńAla
I super :) Oby tak dalej! :) Moja wizyta jutro :)
UsuńZnam takie osoby, co boją się badań bo a nuż wyjdzie właśnie choroba. Ja co roku robię badania krwi, nie znoszę chodzić do dentysty ale chodzę, tak samo wizyta u ginekologa-nic przyjemnego, ale warto zobaczyć czy wszystko gra:)
OdpowiedzUsuńWiadomo, badania to raczej obowiązek, niż przyjemność, ale zdrowie i życie mamy tylko jedno i trzeba o nie dbać :)
UsuńAż trudno mi uwierzyć jak wiele osób olewa badania. Może dlatego, że od dziecka jeżdżę po szpitalach to mam nawyk reagowania na nieprawidłowości od razu oraz robienia badań kontrolnych.
OdpowiedzUsuńBadania krwi 2 razy w roku (bo łatwo łapię anemię), dentysta raz w roku (na szczęście nie muszę częściej), ginekolog i cytologia też obowiązkowo. Nie boli, a może uratować życie.
Tez nie mogę uwierzyć, że w dobie tylu akcji, mających za cel uświadomienie kobiet co do ryzyka zaniedbania podstawowych badań, wciąż są osoby, które w ogóle się nie przejmują swoim zdrowiem. Niedawno usłyszałam od znajomej, że wizyty u ginekologa "uwłaczają kobiecej godności"... Nie mam słów.
Usuńnaprawdę są jeszcze kobiety, które nie robią badań ginekologicznych? w Polsce, w XXI wieku??? Nie wierzę.
OdpowiedzUsuńSą, niestety. I to w dużej ilości. Mnie też trudno w to uwierzyć.
Usuńowszem, ja do takich należę.
UsuńPrzerażasz mnie. Serio.
UsuńMnie trochę też... Jak można stawiać wstyd czy strach wyżej, niż życie? Też mam nadzieję, że to zwykły trolling. A jeśli nie, to przecież wciąż można zmienić ten stan rzeczy i udać się na badania. Anonimowy, poszukaj w necie namiarów na dobrych ginekologów, takich z powołania. Popytaj mamę, siostrę albo koleżanki o lekarza, który nie zawiedzie Twojego zaufania. Jeśli wstydzisz się iść do mężczyzny, zawsze możesz wybrać gabinet, w którym pracuje kobieta. Zastanów się nad tym. Naprawdę, nie warto ryzykować.
UsuńAla
trolling??? bo się nie podpisałam??? Boże.. brak mi słów... już jako anonimowa nie mogę nic napisac, bo zaraz, że trol? ehh
Usuńa sprawa pójścia do lekarza to indywidualna sprawa.. może mam powody by nie chodzić, zapytałaś? nie, tylko od razu tekst typu przerażasz mnie.. no to nie czytaj i kropka ;/
Żadne powody nie usprawiedliwiają tego, że nie dbasz o zdrowie. Większość osób zapewne nie może uwierzyć, że w dzisiejszych czasach w tym wieku nie bylaś nigdy na tak ważnych badaniach, stąd posądzenia, jak widać niesłuszne, o trolling. Ze swojej strony przepraszam za nie.
UsuńNie bądź zła, my naprawdę chcemy dobrze. Chyba każda z nas spotkała się w swoim otoczeniu z kimś, kto choruje na raka szyjki macicy bądź piersi, albo o kimś takim słyszała. Proszę, idź do lekarza. Zdrowie to podstawa- i to nie jest jedynie wytarty slogan.
Ala
Nie, nie dlatego, że piszesz jako anonimowa czytelniczka, tylko wprost trudno mi zrozumieć, że ktokolwiek może sobie tak lekceważyć swoje zdrowie. Nie wiem, jakie są powody Twojej decyzji, ale zapewniam, że jakie by nie były, nie warto ryzykować. Widziałam, jak umiera na raka bliska mi osoba i nigdy więcej nie chcę przezywać czegoś podobnego, a tym bardziej nie chcę narażać swoich bliskich na taką traumę. Na pewno masz obok siebie kogoś, kogo kochasz. Nie wyobrażasz sobie, jakie to cierpienie patrzeć dzień po dniu, jak bliski odchodzi. Nikomu tego nie życzę. Dlatego badam się regularnie i naprawdę, lekarze są dla ludzi. Ginekolog, dentysta, laryngolog- każde badanie jest ważne i potrzebne. Ty zrobisz, jak zechcesz. Mam tylko nadzieję, że za kilka lat nie będziesz musiała płakać nad fatalnymi decyzjami, które mogą zagrozić Twojemu życiu. Tyle ode mnie.
UsuńDroga Anonimowa, nie będę się rozpisywać, bo Ala, Dominika i inne Czytelniczki napisały już w zasadzie wszystko, co mogłabym dodać i ja do tej dyskusji. Chcę jedynie nadmienić, że wszystkie słowa, jakie w niej padły, mają na celu przekonać Cię, byś zaczęła dbać o swoje zdrowie. Nie wiem, co spowodowało, że odczuwasz taką niechęć do wizyty w gabinecie ginekologicznym, to Twoja osobista sprawa, ale nie pozwól, by położyła się cieniem na całym Twoim życiu, a tak niestety, może się stać. Rak kobiecych narządów jest najpowszechniejszą przyczyną zgonów w Polsce. Dzisiaj, w XXI wieku wcześnie wykryty jest CAŁKOWICIE ULECZALNY. Przemyśl, proszę to, co zostało tu napisane. Wszystkie życzymy Ci jak najlepiej. Pozdrawiam.
UsuńBardzo dobrze, że piszesz tę wartościową notkę! Życie jest zbyt cenne, by tak zaniedbywać zdrowie. I to dlatego? Bo wstyd, brak czasu? W obliczt choroby, tak jak mówisz, to przestaje sie liczyć...wiec lepiej zapobiegać i cieszyć się dobrą formą :)
OdpowiedzUsuńDziękuję Ci za ten niezwykle ważny głos w dyskusji! Trzeba się badać, regularnie odwiedzać lekarzy, bo zdrowie jest niezastąpione. A życie zbyt piękne, by ryzykować bez potrzeby ;)
UsuńPrzyznam, że niespecjalnie lubię odwiedzać lekarzy i robić badania na wyrost (chociaż z drugiej strony lubię analizować wyniki badań i gdy coś działa nie tak, jak powinno, lubię wiedzieć, co dokładnie jest nie w porządku, nawet jeśli się z tym nic nie robi) - chociaż zestaw ginekolog - dentysta - okulista staram się odwiedzać regularnie.
OdpowiedzUsuńGinekolog zawsze pyta, czy badam sobie piersi i często sam to robi, lekarka medycyny pracy podczas badań okresowych też o to pytała. Dla mnie problem (poza zapominaniem i niechceniem) leży w tym, że one nie są jednorodne i nie wiem, czy jakieś zgrubienia będą normalne czy już nie, niby sprawdzałam, gdy według lekarza były wzorcowe, ale nie mam pamięci do wrażeń dotykowych... A samobadanie jest ważniejsze niż wszystkie usg, można na bieżąco kontrolować, czy nie dzieje się nic złego.
Oj, też nie przepadam za tymi wizytami :) Zawsze nadmiernie się stresuję, bo a nuż coś będzie nie tak? :) Zwłaszcza, że od lat zmagam się z chorobą, na szczęście nie tak poważną, ale kontrolować się muszę, i to regularnie.
UsuńMój lekarz też zawsze bada piersi, choć, jak sam przyznaje, pacjentki często lekceważą samokontrolę i nie widzą potrzeby, by lekarz sprawdził, czy wszystko jest OK. Na USG i mammografię najczęściej trafiają kobiety z podejrzeniem, że coś jest nie tak, rzadko która umawia się na to badanie w ramach profilaktyki.
Zastanawiam się, skąd to wynika. Tyle artykułów, programów, audycji- a wciąż w Polsce mamy wysoki wskaźnik umieralności na kobiece choroby. Czy to ma szansę się kiedyś zmienić?
Też lubię analizować wyniki badań, hurra, nie jestem sama :) :)
Badania krwi robię co pół roku, bo muszę pilnować swojej tarczycy. Do ginekologa chadzam (raz częściej raz rzadziej, ale w miarę łapię się w wytyczone normy), za to na USG piersi jeszcze nie byłam. Badam je sama, bada moja lekarka na wizycie, ale trzeba się w końcu wybrać. I tak jestem z siebie dumna, bo w zeszłym roku przezwyciężyłam strach i poszłam do dermatologa pokazać pieprzyki. Myślę, że najtrudniej iść pierwszy raz, bo boimy się, co tam wyjdzie, ale potem już będzie łatwiej. A teraz... hm, teraz mam podwójną dawkę stresu,chodząc po specjalistach z Milciakowską. Najwyraźniej stresów za siebie miałam za mało :P
OdpowiedzUsuńStrach przed dermatologiem rozumiem doskonale- gdy zaczęły się moje problemy skórne, pani doktor w przychodni NFZ powiedziała mi, że najprawdopodobniej mam raka. To był koszmar. Na szczęście znaleźliśmy z mężem świetną specjalistkę, chyba najlepszą w regionie. Wizyta prywatna, słowa otuchy, szybka biopsja i co? Okazało się, że strach ma wielkie oczy. Ale kurczę... Do dziś pamiętam tamten czas. Dlatego staram się reagować od razu, na pierwsze sygnały, jakie wysyła mi organizm.
UsuńTrzymam mocno kciuki za Was! Będzie dobrze, musi być!