No i mamy...

... pandemię. Zamknięte są szkoły, instytucje kulturalne, niektóre restauracje i kina. Od wtorku jestem na przymusowym wolnym i wychodzę tylko do pobliskiego marketu po podstawowe produkty raz na dwa dni. No właśnie... Jeszcze wczoraj w sklepach był istny Armagedon, dziś jest już minimalnie lepiej, ale w powietrzu czuć strach. Ulice w moim mieście są wyludnione, a nastroje w społeczeństwie niezbyt dobre. Pojawia się dużo tzw. fake newsów, które tylko sieją zamęt, nie wnosząc nic nowego. Ogólnie- we wtorek obudziliśmy się już w innym, trochę bardziej przerażającym i nieprzyjaznym świecie.


zdjęcie: źródło- Internet

W tym trudnym dla nas wszystkich czasie apeluję o rozsądek. Jeśli nie musicie, nie wychodźcie z domu, ograniczcie spotkania ze znajomymi i rodziną. To, co  dzieje się wokół to już nie są żarty i chyba nikt z nas jeszcze tydzień temu na poważnie nie rozważał takich scenariuszy, jakie mamy obecnie przed oczami.

Uważajcie na siebie!

Zdrowia!

Komentarze

  1. Zdrowia i rozsądku, dokładnie tak.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na poważnie zaczęłam się bać, jak wszystko zamknęli. Zdrowia. I rozsądku innych ludzi.

    OdpowiedzUsuń
  3. zaczynam się bać, wybieram dom. Oby to szybko minęło!
    okularnicawkapciach.wordpress.com

    OdpowiedzUsuń
  4. To było do przewidzenia. To nieuniknione. Nech ludzie zaczną używać mózgu i myśleć

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, jak obserwuję, co się dzieje, obawiam się, że mało kto tego mózgu używa...

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty