No i mamy...
... pandemię. Zamknięte są szkoły, instytucje kulturalne, niektóre restauracje i kina. Od wtorku jestem na przymusowym wolnym i wychodzę tylko do pobliskiego marketu po podstawowe produkty raz na dwa dni. No właśnie... Jeszcze wczoraj w sklepach był istny Armagedon, dziś jest już minimalnie lepiej, ale w powietrzu czuć strach. Ulice w moim mieście są wyludnione, a nastroje w społeczeństwie niezbyt dobre. Pojawia się dużo tzw. fake newsów, które tylko sieją zamęt, nie wnosząc nic nowego. Ogólnie- we wtorek obudziliśmy się już w innym, trochę bardziej przerażającym i nieprzyjaznym świecie.
zdjęcie: źródło- Internet
W tym trudnym dla nas wszystkich czasie apeluję o rozsądek. Jeśli nie musicie, nie wychodźcie z domu, ograniczcie spotkania ze znajomymi i rodziną. To, co dzieje się wokół to już nie są żarty i chyba nikt z nas jeszcze tydzień temu na poważnie nie rozważał takich scenariuszy, jakie mamy obecnie przed oczami.
Uważajcie na siebie!
Zdrowia!
zdjęcie: źródło- Internet
W tym trudnym dla nas wszystkich czasie apeluję o rozsądek. Jeśli nie musicie, nie wychodźcie z domu, ograniczcie spotkania ze znajomymi i rodziną. To, co dzieje się wokół to już nie są żarty i chyba nikt z nas jeszcze tydzień temu na poważnie nie rozważał takich scenariuszy, jakie mamy obecnie przed oczami.
Uważajcie na siebie!
Zdrowia!



Zdrowia i rozsądku, dokładnie tak.
OdpowiedzUsuńTo najważniejsze!
UsuńNa poważnie zaczęłam się bać, jak wszystko zamknęli. Zdrowia. I rozsądku innych ludzi.
OdpowiedzUsuńJa też czuję strach...
Usuńzaczynam się bać, wybieram dom. Oby to szybko minęło!
OdpowiedzUsuńokularnicawkapciach.wordpress.com
Ja też w domu, po zakupy tylko biegam.
UsuńTo było do przewidzenia. To nieuniknione. Nech ludzie zaczną używać mózgu i myśleć
OdpowiedzUsuńNiestety, jak obserwuję, co się dzieje, obawiam się, że mało kto tego mózgu używa...
Usuń